Serwis INFRA - UFO Duchy Zjawiska paranormalne 2012
Home Życie po życiu Życie po śmierci / NDE Podróże dusz - życie i dorobek dr Stevensona

Podróże dusz - życie i dorobek dr Stevensona

Autor ilustracji: Adam Scott Miller (za: Sub Rosa)Czy wędrówka dusz jest możliwa, a jeśli tak, to gdzie mamy szukać dowodów przemawiających na temat jej prawdziwości? Na to pytanie odpowiedzieć starał się dr Ian Stevenson, któremu udało się zgromadzić ponad 2000 przypadków wspomnień z poprzednich wcieleń, których wartość, jak sam mówił „przekonałaby każdego racjonalnie myślącego człowieka, że reinkarnacja jest faktem.” Czy miał rację?

____________________________
Sub Rosa

Czy ktokolwiek może wyobrazić sobie stan, w którym po kilkudziesięciu latach pracy i badań zjawiska, któremu oddało się życie jest nie tylko ignorowane, ale i też wyszydzane przez kolegów ze środowiska naukowego, ale i nie tylko. Czy nie jest to frustrujące.

Przejdźmy jednak krok dalej i wyobraźmy sobie, że 40 lat badań przynosi skutek w uzyskaniu solidnych dowodów na przetrwanie „duszy” po fizycznej śmierci poprzez reinkarnację. Możemy wyobrażać sobie tylko, jak bardzo taka wiadomość odbiła by się na dzisiejszym świecie rozmiłowanym w taniej niewyszukanej rozrywce i „plastikowych” wzorcach do naśladowania. To jednak nie scenariusz powieści fantastycznej, lecz opowieść z życia dr Iana Stephensona – kierownika Wydziału Badań nad Osobowością na Uniwersytecie Wirginia.
 
Urodzony w 1918 roku w Kanadzie badacz poświęcił ponad połowę swego życia na badanie relacji o wspomnieniach z poprzednich wcieleń. Sprawą dowodów na istnienie reinkarnacji zajmował się niemalże do końca swoich dni.

dr Ian Stevenson

Stevenson studiował medycynę na Uniwersytecie St. Andrews w Szkocji, skąd po wybuchu wojny przeniósł się do Montrealu. Studia na kierunku medycyny i biochemii wykształciły u niego zainteresowanie chorobami psychosomatycznymi (choć część z tego Stevenson zawdzięcza swej matce, bowiem jak mówił: „moja matka wierzyła silnie we wpływ myśli na fizyczne samopoczucie, stąd też jej zawdzięczam początkowe zainteresowanie tematem”).

To właśnie te badania skłoniły Stevensona do odrzucenia filozofii redukcjonizmu uświadamiając mu, w jaki sposób nauka zignorowała dorobek dawnej wiedzy:

- W tych badaniach uważamy się za pionierów, ale nie możemy utrzymać tego poglądu przez długo, jeśli zaczniemy czytać albo przypomnimy sobie, o czym wcześniej czytaliśmy. Salomon powiedział w swej „Księdze Przysłów”: „Radość serca wychodzi na zdrowie, duch przygnębiony wysusza kości.” Odniesienia do tego, co my nazywamy psychosomatyczną medycyną zdarzają się często u Szekspira i wielu innych autorów nie będących ekspertami od medycyny – twierdził Stevenson. Uwagi nie wymaga jednak duża ilość odniesień co do wpływu umysłu na ciało, ale odwieczna akceptacja ich związku. Wątpliwości i zaniedbanie tej wiedzy przyszło potem, wraz z wiedzą na tematy medyczne czy odkryciem roli mikroorganizmów w procesie chorobowym… Dopiero w połowie wieku medycy odkryli jeszcze raz siłę, z jaką mózg oddziałuje na ciało.

Z czasem jednak, gdy wizja stałego rozwoju na polu medycyny psychosomatycznej zmalała, Stevenson zaczął studiować psychiatrię jako kontynuację swych zainteresowań w sferze oddziaływań umysłu na ciało.

Część jego badań nad psychoanalizą stanowiły eksperymenty z środkami psychotropowymi, takimi jak LSD czy meskalina (bowiem pamiętajmy, że w latach 50-tych były one nie tylko legalne, ale też uważane przez wielu za przełom w medycynie). Zalecając ostrożność w ich użyciu Stevenson zauważył, że psychodeliki pozwoliły mu „zwiększyć przekonanie o dualistycznej naturze umysłu i ciała”.

Shanti DeviWraz z tym nastąpiła także pewna niechęć badacza do przypisywania Freudowi tak wielkiego znaczenia w psychiatrii. Podsumował on to w krótkich słowach mówiąc, że „tam gdzie wszyscy myślą podobnie, część nie myśli wcale”. Niektórzy mogą uznać, że dla Stevensona podobna linia myślenia była siłą napędową, która stanowiła o przejściu do badań i eksperymentów na halucynogenach, jak i odcięciu się od ortodoksyjnych teorii Freuda. Następnym krokiem, jaki miał przedsięwziąć było poszukiwanie dowodów na istnienie reinkarnacji.

Shanti Devi - jako dziewczynka zadziwiała wszystkich szczegółowymi opowieściami o swym poprzednim życiu, które pędziła ze swym mężem. Jak się okazało, mała Shanti była w stanie zidentyfikować mężczyznę, jak też podać wiele prawdziwych informacji o swym poprzednim wcieleniu. Jej historia jest jednym z najbardziej znanych przypadków pamięci o poprzednim wcieleniu. Więcej szczegółów można znaleźć - tutaj -

Stevenson od dawna interesował się także parapsychologią i od dzieciństwa zaznajomiony był z ideą reinkarnacji. W 1960 roku w magazynie „Journal of the American Society for Psychical Research” opublikował swój artykuł dotyczących wniosków wypływających z historii badań nad reinkarnacją. Studium pozwoliło mu zauważyć dotychczasowo mało znany szczegół wskazujący, że większość osób twierdzących, że pamięta szczegóły ze swego poprzedniego wcielenia stanowiły dzieci. Wspomnienia te zanikały u nich miedzy 5 a 8 rokiem życia. We wniosku Stevenson zauważył, że należy zwrócić większą uwagę na ocenę twierdzeń tych dzieci podkreślając ponadto, że w przypadkach kontaktu mediumistycznego (tj. seansów spirytystycznych) zachodzi problem z udowodnieniem faktu, że ktoś kto zmarł nadal żyje. W przypadku wspomnień dzieci odnoszących się do ich poprzednich wcieleń problemem pozostawało jedynie określenie, czy ktoś opisywany jako bohater poprzedniego życia, rzeczywiście pożegnał się z tym światem. Wydawało się, że jest to znacznie łatwiejsze zadanie. Jego praca została uhonorowana, co sprawiło, że na ideę poszukiwania dowodów na reinkarnację zwrócono większą uwagę.

Eileen Garrett – założycielka Parapsychology Foundation wkrótce poprosiła go osobiście, aby udał się do Indii, gdzie przyjrzeć miał się rzekomym przypadkom zawierającym dowody na reinkarnację. Mimo przeżycia kulturowego szoku podczas podróży po Indiach i Sri Lance Stevenson doszedł wkrótce do wniosku, iż „przypadki te były znacznie bardziej liczne niż się spodziewałem”. Kolejne wizyty na subkontynencie przynosiły ze sobą następne relacje, pochłaniające większość czasu Stevensona. W międzyczasie los zesłał mu także bogatego zwolennika, Chestera Charlsona – wynalazcę kserokopiarki, który opłacał jego badania.

Wkrótce potem Stevenson rozpoczął podróże po świecie badając przypadki wspomnień z poprzedniego wcielenia z Indii, Sri Lanki, Libanu, Brazylii, Turcji, Tajlandii a także innych krajów Europy i Ameryki Północnej. Wraz ze swą ekipą udało mu się skompilować 2600 przypadków, które jak sam podkreślał, były niezwykle zróżnicowane. Właśnie to wyróżniało Stevensona od innych badaczy zajmujących się zjawiskami „z pogranicza” – naukowy profesjonalizm. Rozgłaszanie o wynikach swych badań było mu obce, choć dążył do uzyskania wniosków, które dostarczyłyby niepodważalnych i przekonywujących dowodów na naukowe istnienie reinkarnacji. O badanych przez siebie przypadkach mówił, że „nie oferują one niczego poza dowodami, lecz im więcej dowodów się zgromadzi, tym prędzej ludzie dostrzegą ich wartość.”

Stevenson podkreślał jednak, że „racjonalnie myśląca osoba po zapoznaniu się z zebranym materiałem uwierzyłaby w istnienie reinkarnacji”. Nie było zatem wątpliwości, że był on przekonany co do co najmniej części swych przypadków.

Fotografia ukazuje prawą stronę głowy tureckiego chłopca, Semiha Tutusmusa, ze zdeformowanym uchem. Ma on także niedorozwój prawej strony twarzy (przykład połowicznego niedorozwoju twarzy). Jak twierdzi, pamięta on szczegóły z życia człowieka, który został postrzelony z bliskiej odległości i zmarł w szpitalu 6 dni później wskutek obrażeń mózgu wywołanych przez pocisk, który przedostał się przez prawą połowę czaszki.

Jednym z nich był przypadek Swarnlaty Mishry urodzonej w Indiach w 1948 roku. Niedługo po ukończeniu trzeciego roku życia, dziewczynka zaczęła sugerować, że kiedyś mieszkała pod innym adresem z zupełnie inną rodziną. Na podstawie uzyskanych od niej informacji Stevenson był w stanie dotrzeć do jej „bliskich z poprzedniego wcielenia”. Co więcej, Swarnlata dostarczyła ponad 50 szczegółów z jej poprzedniego wcielenia, które zostały pozytywnie zweryfikowane przez jej „byłą” rodzinę. Była m.in. w stanie zidentyfikować ich spośród większej grupy ludzi, w tym swego „syna”.

Oprócz badania przypadków wspomnień z poprzednich wcieleń, Stevensonowi udało się również ustalić kilka powtarzających się w tych przypadkach cech. Jak się okazało, większość osób pamiętających swe poprzednie wcielenie stanowiły dzieci w wieku od 2 do 8 lat, u których zwykle po tym okresie wspomnienia ulegały zatarciu. Często członkom rodziny zmarłej osoby przytrafiały się także sny „oznajmiające” im, że zmarły by wkrótce ponownie się odrodzi. Ponadto szczegóły przywoływane przez dzieci często odnoszą się do życia osób, które zmarły śmiercią nagłą. U niektórych z nich odnajdowano ponadto znamiona odpowiadające ranom lub znamionom, jakie nosiły w poprzednim życiu.

Być może właśnie to dawało jego badaniom znamiona większej wiarygodności. Znaczną część ze swej późniejszej pracy w poszukiwaniu dowodów na reinkarnację poświęcił on na porównywaniu ran i znamion zmarłych osób ze znamionami lub defektami u dzieci, które rzekomo pamiętały ich wspomnienia. Aby uzyskać maksymalnie wiarygodne wyniki odwoływał się on często do dostępnej dokumentacji medycznej.

Część z tych przypadków, jak mówił autor badań, „oferowała najmocniejsze jak na razie dowody w sprawie reinkarnacji.”

Inne przekonywujące przypadki, o których mówił Stevenson obejmowały m.in. zjawisko ksenoglosii – zdolności do mówienia w języku, którego dana osoba nigdy się nie uczyła (przynajmniej w obecnym wcieleniu) wraz ze wspomnieniami odnoszącymi się do dawno minionych czasów.

Poświęcenie, jakie Stevenson żywił przez dziesięciolecia dla swej pracy nieraz ściągało na niego uwagę i krytykę środowisk akademickich odnośnie natury jego badań. Większość ludzi doceniała jednak energię, z jaką się im poświęcał. Tom Schroeder, który towarzyszył Stevensonowi podczas pisania książki pt. „Old Souls: The Scientific Evidence for Reincarnation” („Stare Dusze: Naukowe dowody na reinkarnację”) mówił, że mimo podeszłego już wieku doktor przewyższał wigorem niejednego młodszego od siebie mężczyznę. Podróżując po Libanie i Indiach zbierał materiały pracując często w nieprzyjaznym środowisku, lecz mimo trudów, nie skarżył się na zmęczenie. Mimo to Stevenson nie doczekał się uznania swego dorobku przez główny nurt nauki. Zmarł w 2007 roku. Mimo to wskutek zmian zapewne jego trud zostanie należnie doceniony.

Na łamach magazynu „Journal of Nervous and Mental Diseases” dr Harold Limf napisał o Stevensonie w tych słowach: „Albo robi on wielki błąd, albo też stanie się znany jako Galileusz XX wieku”.

Zobacz także:
Znaki reinkarnacji
Ku pamięci dr Stevensona
Historia Shanti Devi
Żywi-martwi
_______________________
Tłumaczenie: INFRA
Źródło: Sub Rosa
Ilustracja na stronie głównej: Adam Scott Miller (za: Sub Rosa)
 

Kontakt:

Byłeś świadkiem niezwykłego zdarzenia? Napisz o tym do nas: E-mail: infra@epoczta.pl, Tel./sms: 661 260 585,  GG: 3607730. Zobacz także nasze konto na serwisie Facebook.

Z ostatniej chwili:

Rosjanie dotarli do wód Jez. Wostok
Po wielu latach wiercenia, rosyjscy uczeni przebili się przez prawie 4-kilometrową warstwę lodu nad Jeziorem Wostok (Antarktyda), które od kilku milionów lat pozostawało odcięte od świata. Czy istnieje w nim życie?

Cień Kształtu poleca:

Najbardziej zagadkowa czaszka
Znaleziona w Meksyku czaszka wprawia w zdumienie zachodnich naukowców. Skąd wynikają jej niezwykłe cechy? Czy w ogóle należała do człowieka? Na te pytania odpowiada w swej książce Lloyd Pye.
Więcej na Cienksztaltu.pl

Studio astropsychologii poleca:

Aktywuj pełną moc mózgu
Ludzki mózg to jedna z najbardziej skomplikowanych naturalnych struktur. Jak codziennymi czynnościami sprawić, aby służył nam swoim pełnym potencjałem? 
Więcej na talizman.pl oraz Studioastro.pl

Studio astropsychologii poleca:

Przeżyłem śmierć
Oto historia człowieka, który dwukrotnie przekraczał granicę śmierci, za każdym razem przynosząc z zaświatów niezwykłe zdolności i przesłania, które wykorzystywał w praktyce. Wstęp do „Przeżyłem śmierć" napisał słynny Raymond Moody.
Więcej na talizman.pl oraz Studioastro.pl

KOS poleca:

Tradycyjna numerologia chińska
Pięknie wydana a jednoscześnie przystępna dla czytelnika publikacja wyd. KOS odsłania techniki chińskiej numerologii i kryjących się za nią zasad filozoficznych, poprzez które starano się porządkować przez wieki wizję świata.
Więcej na stronie Wydawnictwa KOS

Illuminatio poleca:

Issa
Do dziś ani historycy ani teologowie nie wiedzą, co działo się z Jezusem w okresie tzw. „zaginionych lat". „Issa" to opowieść o okresie między 13 a 29 rokiem życia Chrystusa, który nie został opisany w Nowym Testamencie...
Więcej na CzaryMary.pl lub Illuminatio

Nieznany świat poleca:

Polskie życie po życiu
Ukazało się piąte wydanie słynnej książki redaktora Nieznanego Świata, Marka Rymuszki, opisującej relacje ludzi, którzy zostali odratowani ze stanu śmierci klinicznej.  „Polskie życie po życiu" opowiada o tym, co i kogo spotkali oni po drugiej stronie...
Więcej na stronie księgarnii Nieznanego Świata