Czy możliwe jest, że życie przyleciało na Ziemię z Wenus? Znany astrobiolog Chandra Wickramasinghe twierdzi, że mikroorganizmy zamieszkujące wyższe partie wenusjańskiej atmosfery mogły przedostać się na Ziemię dzięki wiatrowi słonecznemu. Czy to jednak możliwe? Wnioski innych naukowców mówią wyraźnie… Niezbyt.
__________________________________________
Wenus ze swą gotującą się powierzchnią nie jest z pewnością najlepszym miejscem do spotkania ET. Jednakże nowe hipotezy sugerują, że w wenusjańskich chmurach może istnieć życie w formie mikroorganizmów. Ponadto, dzięki wiatrowi słonecznemu, mogą one podróżować w kosmosie w kierunku Ziemi. O możliwości istnienia życia w chmurach na Wenus wspominano już wcześniej, choć do dziś nie uznaje się jej za zbyt prawdopodobną. Mimo wszystko, przypuszczenia dotyczące tego, że życie przywędrowało na naszą planetę z Wenus wciąż budzi kontrowersje.
Chmury na Wenus uważane są za najlepsze siedlisko dla form życia na planecie, ponieważ ich temperatura jest niższa od zbyt wysokiej temperatury powierzchni. Ponadto w atmosferze wykryto parę wodną.
- Temperatura i ciśnienie, jakie tam panuje sprzyja przetrwaniu pewnych typów mikrobów – mówi Chandra Wickramasinghe z Centrum Astrobiologii w Cardiff przy tamtejszym uniwersytecie. W podobnym środowisku przeżywają ziemskie organizmy.
Dokładniej, chodzi tu o bakterie, które odnaleziono w zasiarczonych źródłach na Ziemi. Podobne organizm mogły przetrwać na sąsiedniej planecie.
Chandra i Janaki Wickramasinghe sugerują w lipcowym wydaniu „Astrophysics and Space Science”, iż mikroby te mogły potencjalnie przybyć na Ziemię z Wenus dzięki wiatrowi słonecznemu – strumieniowi naładowanych cząsteczek, który jest bezustannie emitowany przez Słońce. Wiadomo, że czasem przenosi on jony z wyższych partii wenusjańskiej atmosfery, choć nikomu nie udało się udowodnić, czy może przenosić cięższe cząsteczki pyłu lub organizmy żywe.
- Wskazujemy na fakt mówiący, że Ziemia i Wenus znajdują się blisko siebie – mówi Chandra Wickramasinghe. Może także dojść do przypadku, w którym planety znajdą się w jednej linii, co stanowi najlepszą możliwość wymiany materiału z Wenus na Ziemię.
Jedna z podobnych okazji miała miejsce w 2004 roku, zaś kolejna nadarzy się za 4 lata.
Sceptycy
Inni naukowcy podchodzą jednak sceptycznie do możliwości przenoszenia przez słoneczny wiatr mikrobów. Po pierwsze, mogące zawierać organizmy żywe chmury znajdują się zbyt nisko – mówi David Grinsoon – astrobiolog z University of Arizona, który brał udział w pracach przy Venus Express.

Wizerunek opublikowany przy okazji lotu Venus Express (za: ESA)
- Wiatr słoneczny zabiera jony ze znacznie wyższych partii atmosfery – mówi.
Wickramasinghe twierdzi jednak, że dzięki zjawisku konwekcji cząteczki te mogą wznosić się odpowiednio wysoko.
Zbyt ciężkie
Kolejna sprawa dotyczy tego, czy cząsteczki pyłu i mikroorganizmy po dotarciu do wyższych partii atmosfery, nie są zbyt ciężkie, aby mógł unieść je wiatr słoneczny. Sceptycznie nastawiony jest do tego Grinspoon.
Janet Luhmann, geofizyk z University of Kalifornia obliczyła, iż ciężkie organizmy potrzebowałyby znacznie więcej energii na ucieczkę z Wenus, co leży z kolei poza możliwościami wiatru słonecznego.
- Choć możliwość ta jawi się interesująco, trudno o niej mówić, jeśli weźmie się pod uwagę liczby – dodaje.
Wickramasinghe utrzymuje jednak, że process ten jest możliwy, jeśli spełnione zostaną odpowiednie warunki.
- Uważam, że trzeba mówić o tych procesach znacznie ostrożniej, faktem pozostaje jednak, że w przypadku istnienia mikroorganizmów na Wenus, istnieje możliwość ich wznoszenia na duże wysokości, stąd też możliwy staje się ich transfer - mówi.
Grinspon wskazuje jednak, że spekulacje spekulacjami. Najważniejsze, aby rozumowanie to wesprzeć rozsądnymi wnioskami i naukowymi dowodami.
Serwis INFRA
Źródło: LiveScience.com
| « poprzednia | następna » |
|---|

