Przez USA przetacza się sensacyjne doniesienie. Już jutro ok. 12:00 na specjalnej konferencji prasowej ujawnione mają zostać dowody związane z odnalezieniem ciała legendarnej Wielkiej Stopy. Istota znaleziona została w lasach stanu Georgia przez kilku mężczyzn. Podobne znalezisko mogłoby mieć wielkie naukowe znaczenie. Mogłoby, gdyby nie zawsze pojawiające się złowrogie ale… Co okazało się po zapowiadanej konferencji? Wielka Stopa czy... Wielka Klapa?
Dwaj mężczyźni ze stanu Georgia twierdzą iż w lasach na północy stanu odnaleźli coś, o czym się mówiło, choć oficjalnie nie istnieje… Wielką Stopę.
Jak mówią, posiadają oni jego ciało, fotografie a także badania DNA, co ujawnione zostanie na konferencji, która odbędzie się 15 sierpnia b.r. w Palo Alto.
Jeśli grupa rzeczywiście posiada ciało istoty (i jeśli rzeczywiście je pokaże, zamiast tłumaczyć się fotografiami rzekomych zwłok), do gry wkroczą zapewne naukowcy. Wciąż nie wiadomo jednakże, jak grupa zamierza udowodnić, że chodzi właśnie o legendarne stworzenie. Z racji tego, że nie ma odpowiedniego gatunku do dokonania porównania, nie ma też odpowiedniej analizy DNA, która mogłaby zidentyfikować tkankę Bigfoota.
Osoby zainteresowane niezwykłymi zjawiskami z pewnością pamiętają konferencję prasową, w czasie której zaprezentowany miał zostać „ostateczny dowód” na odwiedziny obcych. Okazało się, że to nic więcej, jak wątpliwej jakości nagranie, które przedstawiać miało obcego zaglądającego do pokoju dzieci Stana Romanka. Nie trzeba mówić, że ani naukowcy, ani też entuzjaści UFO nie przyjęli ciepło owego „dowodu”.
Historia się powtarza?
Oczywiście to nie pierwszy raz, kiedy mówi się o odnalezieniu ciała małpoluda. Tom Biscardi, założyciel GBRO – organizacji zajmującej się „badaniem” Bigfoota twierdził całkiem niedawno, iż schwytał jego okaz. 19 sierpnia 2005 roku Biscardi pojawił się w programie „Coast to Coast”, gdzie opowiedział o schwytaniu samicy mierzącej niemal

Oto rzekome ciało istoty w lodówce. Czy wygląda obiecująco? Szkoda, gdyby na sensacji miały ucierpieć poważniejsze organizacje zajmujące się badaniem reliktowych homonidów. Zanim zdecydujecie się na komentarze, radzimy zaczekać do jutra lub też zapoznać się z faktami, nim gdzie indziej przeczytacie, że to największe odkrycie XXI wieku...
Co ciekawe, Biscardi ma także związek z najnowszym odkryciem.
Mówiąc w imieniu grupy z Georgii Biscardi powiedział:
- Na ciele przeprowadzone zostaną szeroko zakrojone badania naukowe, za które odpowiedzialna będzie grupa naukowców, w skład której wchodzą m.in. biolog molekularny, antropolog, paleontolog, którzy będą badać je przez następnych kilka miesięcy – powiedział dodając, że grupa znajdzie się w tajnym miejscu i będzie strzeżona.
Brzmi to trochę naiwnie… Bezimienni eksperci w tajnym laboratorium? To coś w rodzaju marnego scenariusza…
Marketing
W 2005 roku Biscardi reklamował telewizyjny show, w którym oferował widzom obserwację schwytanego stworzenia za niecałe 60 dolarów. Nigdy do tego nie doszło, zaś sam Biscardi zajął się produkowaniem filmów o istocie. Z pewnością uwaga, jaką przyciągnie konferencja, pozwoli mu na rozreklamowanie swych produktów.
Kryptozoolog Loren Coleman powiedział jednak:
- Muszę z całą szczerością przyznać, że to rzeczywiście może być coś wielkiego. Mówię to po przeanalizowaniu informacji, jakie otrzymałem prywatnie.
Czy zatem rzeczywiście odnaleziono Bigfoota? A może to tylko kolejne fałszerstwo, które zdyskredytuje wierzących w jego istnienie i sprowadzi szykany na dziedzinę tak potrzebującą naukowego wsparcia. 1
WIELKA STOPA CZY WIELKA KLAPA
[dodano 15 sierpnia]
Niedawno zakończyła się konferencja poświęcone rzekomym zwłokom Bigfoota. Jak twierdzili jej uczestnicy, łowcy „Wielkiej Stopy” pokazali na niej… niewiele (nie mówiąc już o kontrowersyjnych zwłokach). Nie trzeba mówić, iż tego się spodziewano.
Dyer trzyma zdjęcie ust Bigfoota
Samozwańczy „łowcy” wywołali sensację twierdząc, iż posiadają ciało ponad dwumetrowego stworzenia i oczekują na jego autopsję, której dokonają bezimienni naukowcy. Matthew Whitton oraz Rick Dyer wystąpili na konferencji w towarzystwie Biscardiego, pokazał reporterom dwie niewyraźne fotografie, z których jedna miała przedstawiać usta istoty, zaś druga upamiętniać miała innego Sasquatcha biegnącego przez las w stanie Georgia.
Padły także zapowiedzi „zebrania” grupy naukowców, których zadaniem będzie zbadanie zwłok. Whitton mówił także, w jaki sposób wraz z Dyerem znaleźli ciało stworzenia.
Mimo wszystko nikt nie ma chęci na podejmowanie dyskusji ze sceptykami, bowiem nawet najwięksi entuzjaści istnienia Bigfoota przyznają, że na zdjęciu ciało przypomina kostium, jaki każdy zamówić może w Internecie.
- Ciało nie ma nic wspólnego z Bigfootem, ale za to wiele z kostiumem, jaki każdy może sporządzić sobie po obejrzeniu zbyt wielu filmów o gorylach – stwierdził kryptozoolog Loren Coleman.
Władze USA twierdzą, że nie zamierzają badać tych doniesień.
- Nie jest to gatunek zagrożony na żadnej z naszych list – powiedział Tom Mackenzie. 2
Jak to jest?
Często w relacjach dotyczących tych wydarzeń pada zwrot Yeti, jednak nie jest to sformułowanie precyzyjne. Ogólnie istoty te określa się zbiorczym mianem reliktowych hominidów. Relacje o nich dochodzą z wielu części świata i tak kolejno w USA istoty te określa się jako: Bigfoot (USA), Sasquatch (Kanada), Ałmas (Rosja/byłe Republiki Radzieckie), Śnieżny Człowiek (Rosja), Yeren (Chiny), Mande-barung (Indie), Orang Pendek (Indonezja), Yowie (Australia), Ngoi Rung (Wietnam), Mapinguary (Brazylia i inne kraje Ameryki Południowej). To tylko niektóre z nazw nadawanych tym istotom (różne opisywanym, choć to kwestia szczegółów), których ślady odnajdujemy także w kulturze i wierzeniach wielu ludów.
Największym problemem w przypadku reliktowych hominidów jest oficjalny brak żywego lub martwego przedstawiciela któregokolwiek z tych stworzeń a także pytania odnoszące się do możliwości istnienia tak wielkiego stworzenia w dzisiejszym świecie. Co prawda, uważa się, że istoty te stronią od człowieka, lecz mimo wielu relacji od często wiarygodnych świadków, wciąż pozostają w sferze legend. Nie oznacza to, że nie odnajdywano innych śladów ich obecności, jednak okazywały się one niewystarczające a obecna nauka wydaje się niechętna dalszym dociekaniom prawdy o tych stworzeniach. Osoby, jak Tom Biscardi nie przyczyniają się do polepszenia tej sytuacji.
Tutaj jednak historia się nie kończy, okazuje się bowiem, że z sensacjami na temat Bigfoota mamy do czynienia kilka razy w roku i często są to sprawy o znacznie poważniejszym charakterze niż ta. Przypominamy, iż jedno z oxfordzkich laboratoriów zajmuje się obecnie badaniem włosów mających należeć do istoty pokrewnej Bigfootowi, Mande barung.
___________________
INFRA
Źródło: 1 LiveScience.com / 2 Fox News
| « poprzednia | następna » |
|---|

