Ałmas (ros. Ałmasty) to nazwa legendarnego stworzenia zamieszkującego Centralną Azję. Nazwa Ałmas stosowana jest zamiennie z innymi. Rosjanie określają stworzenie jako dziki lub śnieżny człowiek. We wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z czymś, co określić można jako „reliktowe hominidy”.Grupa naukowców z brytyjskiego Centrum Zoologii Forteańskiej (CFZ) przygotowuje się do podróży w rejon Kaukazu, a dokładnie do wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej Republiki Kabardo-Bałkarii, gdzie zamierza dokonać poszukiwań kogoś, kogo nazywają najbliższym żyjącym krewnym człowieka – hominidem zwanym ałmasty.
Ukraiński biolog Grigorij Panczenko (na zdjęciu obok) tropi małpoludy od ponad 14 lat. On również weźmie udział w ekspedycji. Panczenko czterokrotnie widział na własne oczy te istoty, przy czym raz przydarzyło mu się „przerażające spotkanie w jednym z gospodarstw, kiedy to stanął w odległości 
Richard Freeman – dyrektor CFZ uważa, że ałmas to duże prymitywne stworzenie wywodzące się od Homo erectusa.
- Homo erectus był przodkiem nie tylko człowieka, ale i Neandertalczyka i odnalezionego niedawno Homo floresiensis. Nie ma powodów, aby sądzić, iż nie wywodzą się od niego kolejne stworzenia. Ałmas opisywany jest jako istota duża, porośnięta włosiem i silna. Jest jednak mniejsza i bardziej przypomina człowieka niż lepiej znany himalajski Yeti. Nie używa ognia, choć czasem stosuje prymitywne narzędzia. Grigorij Panczenko uważa, że często występuje on właśnie w Kabardo-Bałkarii. Z tego regionu napływa bowiem więcej relacji niż z innych.
Z teorią Freemana można się zgadzać lub nie. Dowiedziono bowiem, iż w niektórych przypadkach Homo erectus współistniał z innymi wymienionymi przez niego gatunkami. Tak czy inaczej, cel ekspedycji istnieje, choć pozostaje nieuchwytny.
Almas na rysunku w książce Harry'ego Trumbore z "The Field Guide to Bigfoot and Other Mystery Primates"
Z grupą współpracuje także prof. Bryan Sykes, specjalista od genetyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. Znany jest on przede wszystkim jako autor bestsellerów, w których opisuje początki rasy ludzkiej. Ponieważ we wszystkich relacjach dotyczących ałmasów podkreśla się, że stworzenia te mogą i czasem rzekomo mieszały się z ludźmi, ekipa pobierze próbki DNA od wielu mieszkańców Kabardo-Bałkarii, po czym poddane zostaną one analizom. Sykes ma nadzieje, że między innymi dzięki genetyce możemy odkryć zagadkę tych homonidów.
Trzytygodniowa ekspedycja wyruszy 21 czerwca. W czasie jej trwania zebrany materiał w postaci relacji świadków obserwacji a także zabiegi mające na celu sfotografowanie osobnika.
CFZ zajmie się także doniesieniami o gigantycznych wężach mających zamieszkiwać Kaukaz.
Czy możliwe jest, ze homonidy jak Ałmas istnieją? A może to wytwór ludzkiej wyobraźni? Wydaje się jednak, że stworzenia te, choć nieuchwytne, dzielą z nami tą planetę. Kwestią sporną jak zawsze pozostaje fakt ich istnienia i brak fizycznych dowodów.
Pierwsze europejskie doniesienia o Ałmasie pochodzą z XV wieku, kiedy to stworzenia te miał obserwować Johan Schiltberger – niemiecki podróżnik i pisarz, który trafił do mongolskiej niewoli. Interesujące wydawały się być także relacje pediatry Iwana Iwłowa, który jak twierdził zebrał wiele relacji dotyczących spotkań z istotami. Okazało się, że młode osobniki często spotykały się z mongolskimi dziećmi. Sam Iwłow widział „rodzinę” Ałmasów w 1963.
Ałmas to nie jedyny azjatycki legendarny hominid. Innymi znanymi są chiński Yeren oraz himalajski Yeti.
Więcej informacji na temat obserwacji tajemniczych homonidów na terenie Rosji odnaleźć można w artykule pt. Rosyjska Wielka Stopa.
_____________________________
Serwis INFRA
Źródło: CFZ / Cryptomundo
| « poprzednia | następna » |
|---|

