Niemieckie źródła donoszą, że radary wykryły niezidentyfikowany obiekt latający nad leżącym niedaleko Stuttgartu lotniskiem. Choć UFO wzbudziło od razu spekulacje odnośnie pozaziemskiej technologii, nikt nie kwapi się z odpowiedzią na pytanie czym był obiekt, który 19 stycznia naruszył niemiecką przestrzeń powietrzną…
Gea.de
Jak donoszą niemieckie źródła, poruszenie wywołała wiadomość o pojawieniu się nad lotniskiem Langen niezidentyfikowanego obiektu latającego niewiadomego pochodzenia. Do wydarzenia doszło 19 stycznia b.r. Według niemieckiej Agencji Bezpieczeństwa Lotów, mógł to być zdalnie sterowany bezzałogowy pojazd lub ultralekki samolot.
Obiekt ten, jaki by nie było, nie został legalnie zgłoszony, ani też nie reagował na sygnały z ziemi od osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Wszczęto wiec dochodzenie. Według informacji kierownictwa lotniska w Langen, pojawienie się niezidentyfikowanego obiektu nie miało wpływu na ruch lotniczy w tym rejonie.
Zgodnie z udzielonymi środkom masowego przekazu informacjami, w poniedziałek wieczorem o godz. 20.18 kontrolerzy lotów wykryli na ekranach swoich radarów w okolicach Stuttgartu tzw. „cel pierwszego znaczenia”. Nie byli jednak w stanie ustalić ani kierunku ani wysokości lotu obiektu, który wtargnął w obszar powietrzny Stuttgartu z kierunku Herrenbergu i nie reagował na żadne sygnały z ich strony.
Próba jego dokładnego zlokalizowania przez helikopter policyjny również spełzła na niczym. W trakcie dochodzenia ustalono, że jeden z pilotów startującego w tym czasie z lotniska w Langen samolotu zauważył niezidentyfikowany obiekt na wysokości ok. 2000 m.
Zaalarmowane przez kontrolerów lotów służby bezpieczeństwa natychmiast w rejon jego pojawienia się wysłały helikopter policyjny, który wprawdzie zauważył, lecz nie był w stanie zidentyfikować obiektu oddalającego się z rejonu lotniska w kierunku północno-wschodnim z prędkością ok. 100 km/godz.
Dalsze dochodzenia ujawniły, że obiekt ten został zauważony na ekranach radarów monachijskiej służby bezpieczeństwa lotów i poruszał się w kierunku Grafenwohr, gdzie znajdują się tereny ćwiczebne wojsk amerykańskich stacjonujących w Niemczech, a następnie całkowicie zniknął z ekranów radarów. Z obliczeń wynikałoby, ze wtargnął w obszar powietrzny Niemiec w okolicy Lahn w południowej Badenii. Można tylko spekulować, co to naprawdę było, gdyż służby bezpieczeństwa ruchu lotniczego zdecydowanie odmawiają potwierdzenia, że było to UFO, w rozumieniu obiektu nieziemskiego pochodzenia.
Obiekt ten, jaki by nie było, nie został legalnie zgłoszony, ani też nie reagował na sygnały z ziemi od osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Wszczęto wiec dochodzenie. Według informacji kierownictwa lotniska w Langen, pojawienie się niezidentyfikowanego obiektu nie miało wpływu na ruch lotniczy w tym rejonie.
Zgodnie z udzielonymi środkom masowego przekazu informacjami, w poniedziałek wieczorem o godz. 20.18 kontrolerzy lotów wykryli na ekranach swoich radarów w okolicach Stuttgartu tzw. „cel pierwszego znaczenia”. Nie byli jednak w stanie ustalić ani kierunku ani wysokości lotu obiektu, który wtargnął w obszar powietrzny Stuttgartu z kierunku Herrenbergu i nie reagował na żadne sygnały z ich strony.

Próba jego dokładnego zlokalizowania przez helikopter policyjny również spełzła na niczym. W trakcie dochodzenia ustalono, że jeden z pilotów startującego w tym czasie z lotniska w Langen samolotu zauważył niezidentyfikowany obiekt na wysokości ok. 2000 m.
Zaalarmowane przez kontrolerów lotów służby bezpieczeństwa natychmiast w rejon jego pojawienia się wysłały helikopter policyjny, który wprawdzie zauważył, lecz nie był w stanie zidentyfikować obiektu oddalającego się z rejonu lotniska w kierunku północno-wschodnim z prędkością ok. 100 km/godz.
Dalsze dochodzenia ujawniły, że obiekt ten został zauważony na ekranach radarów monachijskiej służby bezpieczeństwa lotów i poruszał się w kierunku Grafenwohr, gdzie znajdują się tereny ćwiczebne wojsk amerykańskich stacjonujących w Niemczech, a następnie całkowicie zniknął z ekranów radarów. Z obliczeń wynikałoby, ze wtargnął w obszar powietrzny Niemiec w okolicy Lahn w południowej Badenii. Można tylko spekulować, co to naprawdę było, gdyż służby bezpieczeństwa ruchu lotniczego zdecydowanie odmawiają potwierdzenia, że było to UFO, w rozumieniu obiektu nieziemskiego pochodzenia.
INFRA
Źródło: Reutlinger General-Anzeiger – gea.de
Wypowiedz się na ten temat na INFRA FORUM!
| « poprzednia | następna » |
|---|

