W Wielkiej Brytanii doszło do zdarzenia, o którym dowiedział się cały świat. Dwie łopaty turbiny wiatrowej miały zostać zniszczone w wyniku zderzenia z UFO, które podobno obserwowało wielu miejscowych. Jak na razie, zdania ekspertów są podzielone. Nick Pope wskazuje jednak, że za zdarzeniem kryć się może coś zupełnie innego niż pojazd pozaziemski…
___________________________
Od czasu, gdy angielskie media podały informacje o zniszczonym rzekomo przez UFO płacie turbiny wiatrowej, historia stała się znana na całym świecie i jak zwykle w takich przypadkach pojawiły się wersje przemawiające za i przeciw związanemu z NOL scenariuszowi.
Jak wiadomo, sprawa rozpoczęła się po tym, jak wielu mieszkańców Conisholme obserwowało na niebie niezidentyfikowane obiekty, zaś potem na miejscowej farmie wiatrowej znaleziono oderwane skrzydło turbiny wiatrowej. Drugie, mocno pogięte, wciąż znajdowało się w górze. Natychmiast połączono oba fakty - światła i dość nietypowe zdarzenie sugerowały, że mogło dość do czegoś więcej niż zwykła awaria. Oliwy do ognia dolali sami eksperci z firmy Ecotricity - właściciela farmy, którzy nie wykluczyli żadnej z możliwości, w tym UFO.
Eksperci mieli jednak inne zdanie. Dr Peter Schubel z University of Nothingam - ekspert w dziedzinie budowy turbin stwierdził, że gdyby turbina nie pracowała, do wykonania takich zniszczeń, jak w przypadku Conisholme potrzeba ciała o masie ok. 10 ton. Jednak w przypadku gdyby turbina pracowała lub uderzył w nią poruszający się obiekt, ciało mogłoby być znacznie mniejsze.
Ciekawe zdanie na temat wydarzenia ma także znany badacz UFO i były pracownik brytyjskiego MON, Nick Pope, który wskazuje na rosyjski ślad w całej sprawie.
- Przypadek ten jest bardzo interesujący, ze względu na to, że zwykle mamy do czynienia z relacjami świadków lub niewyraźnymi zdjęciami. Tutaj mamy jednak fizyczne dowody, które pozwalają nam na dokładne zbadanie łopat – mówi.
Pope stara się także wyjaśnić naturę wielu dokonywanych w regionie obserwacji:
- Patrząc na lokalizacje regionu można powiedzieć, że ludzie obserwować mogli tajne rosyjskie pojazdy zwiadowcze, być może nawet bezzałogowe (UAV-y), które pojawiają się nad brytyjskimi placówkami obronnymi. Uważam, że powinno się tym zająć ministerstwo – mówi Pope, który sam jest zwolennikiem teorii o kolizji łopat z „czymś dużym”.
Jeden ze świadków zeznał, że niedzielnym porankiem usłyszał huk, który być może mógł wiązać się ze zdarzeniem. Inni mówili o obserwacjach dziwnych obiektów, do których dochodzić miało także na kilka dni przed 4 stycznia. Wśród nich znajdowała się obserwacja obiektu z „mackami” oraz kul, które mogły być, jak zasugerowała jedna z brytyjskich gazet, tzw. chińskimi lampionami, które odpowiedzialne są za wiele doniesień o UFO.
Jak na razie wykluczono teorię związaną z uderzeniem pioruna, lecz na dalsze wyniki badań przyjdzie poczekać do analiz, jakie mają zostać wykonane w Niemczech.
_______________________
INFRA
Źródło: BBC / Telegraph.co.uk / Louthleader.co.uk
Od czasu, gdy angielskie media podały informacje o zniszczonym rzekomo przez UFO płacie turbiny wiatrowej, historia stała się znana na całym świecie i jak zwykle w takich przypadkach pojawiły się wersje przemawiające za i przeciw związanemu z NOL scenariuszowi.
Jak wiadomo, sprawa rozpoczęła się po tym, jak wielu mieszkańców Conisholme obserwowało na niebie niezidentyfikowane obiekty, zaś potem na miejscowej farmie wiatrowej znaleziono oderwane skrzydło turbiny wiatrowej. Drugie, mocno pogięte, wciąż znajdowało się w górze. Natychmiast połączono oba fakty - światła i dość nietypowe zdarzenie sugerowały, że mogło dość do czegoś więcej niż zwykła awaria. Oliwy do ognia dolali sami eksperci z firmy Ecotricity - właściciela farmy, którzy nie wykluczyli żadnej z możliwości, w tym UFO.

Eksperci mieli jednak inne zdanie. Dr Peter Schubel z University of Nothingam - ekspert w dziedzinie budowy turbin stwierdził, że gdyby turbina nie pracowała, do wykonania takich zniszczeń, jak w przypadku Conisholme potrzeba ciała o masie ok. 10 ton. Jednak w przypadku gdyby turbina pracowała lub uderzył w nią poruszający się obiekt, ciało mogłoby być znacznie mniejsze.
Ciekawe zdanie na temat wydarzenia ma także znany badacz UFO i były pracownik brytyjskiego MON, Nick Pope, który wskazuje na rosyjski ślad w całej sprawie.
- Przypadek ten jest bardzo interesujący, ze względu na to, że zwykle mamy do czynienia z relacjami świadków lub niewyraźnymi zdjęciami. Tutaj mamy jednak fizyczne dowody, które pozwalają nam na dokładne zbadanie łopat – mówi.
Pope stara się także wyjaśnić naturę wielu dokonywanych w regionie obserwacji:
- Patrząc na lokalizacje regionu można powiedzieć, że ludzie obserwować mogli tajne rosyjskie pojazdy zwiadowcze, być może nawet bezzałogowe (UAV-y), które pojawiają się nad brytyjskimi placówkami obronnymi. Uważam, że powinno się tym zająć ministerstwo – mówi Pope, który sam jest zwolennikiem teorii o kolizji łopat z „czymś dużym”. Jeden ze świadków zeznał, że niedzielnym porankiem usłyszał huk, który być może mógł wiązać się ze zdarzeniem. Inni mówili o obserwacjach dziwnych obiektów, do których dochodzić miało także na kilka dni przed 4 stycznia. Wśród nich znajdowała się obserwacja obiektu z „mackami” oraz kul, które mogły być, jak zasugerowała jedna z brytyjskich gazet, tzw. chińskimi lampionami, które odpowiedzialne są za wiele doniesień o UFO.
Jak na razie wykluczono teorię związaną z uderzeniem pioruna, lecz na dalsze wyniki badań przyjdzie poczekać do analiz, jakie mają zostać wykonane w Niemczech.
_______________________
INFRA
Źródło: BBC / Telegraph.co.uk / Louthleader.co.uk
| « poprzednia | następna » |
|---|

